» Blog » 500 lat po Apo- CZ. 1: Intro
25-09-2016 22:47

500 lat po Apo- CZ. 1: Intro

W działach: degenesis, raporty, almanach | Odsłony: 299

500 lat po Apo- CZ. 1: Intro

Miała być polemika ze spermologosem i almanchowy opis DEGENESIS, ale na razie wyszło raportowo, a mięcho będzie w kolejnych cześciach, zapraszam na SOS:

Zbliża się wyczekiwany koniec przerwy w prowadzeniu. Zaraz inspirujące wakacje, sezon jesień/zima sprzyjający snuciu opowieści oraz powrót do świata DEGENESIS. Tymczasem na Quentinie pojawił się postapokaliptyczny scenariusz Rodzina Naszych Czasów, na polterze krytyczna opinia  o DEGENESIS (nazbyt IMO-będę polemizował), a ja w końcu miałem okazję obejrzeć w całości Atlas Chmur. To dobre bodźce, aby podsumować 2. rozdział znajomości z DEG oraz zastanowić się nad kreacją świata POSTpostapokaliptycznego. Na początek, krótkie podsumowanie przygód, a w kolejnych częściach konkrety dotyczące realiów „PO-apokalipsy.”

Komentarze


Z Enterprise
   
Ocena:
0
Czemu piszesz "Degenesis" kapitalikami? To jakiś akronim?
26-09-2016 09:00
WekT
   
Ocena:
0

Jakieś takie graficzne uwarunkowanie, popracuję nad tym :P

26-09-2016 09:25
spermologos
   
Ocena:
+1

Hej. Bardzo chętnie poznam twoje zdanie, WekT. Jeżeli odebrałeś moją krytykę podręcznika jako krytykę totalną systemu to jest to wada przekazu w warunkach internetowych. Emocjonalnie jestem pozytywnie nastawiony do systemu. Moimi wpisami mam nadzieję przybliżyć go polskim rpgowcom i zachęcić do grania.

W praktyce jednak, jako konsument, natykam się na cechy produktu, które ewidentnie służą nie konsumentowi ale jakiejś potrzebie autorów systemu. Ludzkość nie składa się z klonów autorów Degenesis, którzy z miejsca zrozumieją ich intencje i zgodzą z ich podejściem. Piszę więc też dla tych, których system intryguje ale może odepchnąć przez wady podejścia jego twórców.

26-09-2016 11:13
WekT
   
Ocena:
+2

Hej, jedziesz ostro choć niestety dla gry często celnie. Choć można by się zastanawiać czy tyle minusów kogoś zachęci. Może w tym wszystkim spróbuję być adwokatem diabła (moja polemika dotyczy głównie wizji świata, który widzę odmiennie od tego co opisałeś w części 3).

Degenesis (dla Z ;) ) ma sporo dziur co sprawia, że nauczenie się obsługi jest problematyczne (dla początkujących grających na pewno), ale jednocześnie ma wiele bardzo ciekawych i inspirujących elementów, także mechanicznych (tu wyjadacze się żachną), które wygrywają z minusami.

Rozważam też czy nie zacząć pisać o Degenesis po angielsku...

26-09-2016 11:30
Z Enterprise
   
Ocena:
+1
I czekoladkowy plusik za brak kapitalików :)
26-09-2016 12:13
spermologos
   
Ocena:
0

Zdecydowanie plusy przeważają nad minusami.

Ale właśnie dlatego, że Degenesis jest takie ciekawe i interesujące jest to moim zdaniem afront ze strony twórców, że - że tak powiem - na wystawie są inne zabawki niż w sklepie. Nie można uciec od faktu, że jak dam graczom podręcznik i oni zechcą grać jeden Scourgersem a reszta białasami to podręcznik nie daje im żadnej opcji innej niż wzajemna nienawiść i niemożność współpracy. A takim Scourgersem to chyba każdy choć raz chciałby zagrać albo mieć w grupie; w dodatku potencjał na zabawę ze stereotypów aż prosi się o dojenie. Powstaje więc mała frustracja, że grać w świecie z obrazków można tylko mniej lub bardziej naginając intencje autorów.

26-09-2016 15:53
WekT
   
Ocena:
+1

Skoro już rzucasz przykładem. Nie widzę specjalnego problemu aby nie wrzucić do drużyny Scourgera. Tak samo ich banda może być dla kogoś najeźdźcą, jak i stado apokaliptyków czy jacyś Klanyci. Dla jednych Będą oni zagrożeniem, dla drugich źródłem zarobku. Zagubiony Scourger- super. Ilustracja na której Hellvetic podaje sobie grabę ze Scourgerem jest aż nazbyt sugestywna. Trochę nadmiernie łapiesz się tego że to co napisane jest nieprzekraczalną regułą- myśląc w ten sposób zaraz polową kultów nie da się grać- z podręcznika raczej wynika że w różnych kultach są różni ludzie i interesy- to mi się podoba w Degenesis, że po prostu nie masz takich złych jak orki, chaos czy demony- każdy może być przyjacielem lub wrogiem. Psychonautów traktuję, jako element neutralny- niebezpieczną przyrodę.

26-09-2016 18:06

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.